Rozmowa kwalifikacyjna Rozmowa kwalifikacyjna, rozmowa o pracę, porady rekrutacyjne, pytania i odpowiedzi.

Background screening

Background screening – czyli dlaczego w CV lepiej trzymać się faktów.

Backgorund checking

Ktoś sprawdzi Towoje CV

Proces background screeningu do niedawna ograniczony do zagranicznych korporacji zyskuje u nas w ostatnich latach na popularności. Weryfikacja prawdziwości informacji zawartych w CV stała się ważnym narzędziem pozwalającym zminimalizować ryzyko związane z zatrudnieniem niewłaściwego kandydata. Ma to szczególne znaczenie w przypadku stanowisk kierowniczych lub firm, gdzie na porządku dziennym mamy do czynienia z poufnymi danymi naszych klientów.

Czym zatem jest background screening? Dla wielu kandydatów może brzmieć strasznie, ale w większości przypadków sprowadza się on do sprawdzenia, czy informacje, które zawarliśmy w naszym CV zgadzają się z rzeczywistością. Trzeba pamiętać również, że żaden pracodawca nie ma prawa rozpocząć oficjalnego procesu bez pisemnej zgody kandydata, a bardzo często już pracownika. Wiele firm skanuje swoich nowych pracowników w czasie pierwszych kilku tygodni okresu próbnego.

Na co musimy być przygotowani? Najważniejsze dla pracodawcy jest wykształcenie i historia zatrudnienia. Zatem, czy rzeczywiście posiadamy deklarowany tytuł magistra, czy inżyniera oraz w jakiej firmie, kiedy i na jakim stanowisku pracowaliśmy wcześniej, a tu przydają się referencje. Dotyczy to w wariancie podstawowym 3-4 ostatnich lat. Jeśli weryfikacja dotyczy kandydata na wyższe stanowisko, może to być nawet do 8 lat wstecz. W takim wypadku trzeba być przygotowanym także na prześwietlenie historii kryminalnej (zaświadczenie o niekaralności), pobyty/praca poza granicami kraju, opinie konkurencji, czy pracowników.

Background investigation

background screening (background checking)

A co, jeśli pracowaliśmy nie całkiem legalnie za granicą w czasie wakacji kilka lat temu? Jak wiadomo każde doświadczenie zawodowe w CV jest cenne, zwłaszcza u młodej osoby, która nie ma go zbyt wiele. Świadczy to o tym, że chciało nam się działać, zapracować na własne potrzeby, czy podszkolić język. Pokazuje, że chcemy się uczyć i nie boimy się wyzwań, ale...w formularzu dla firmy weryfikującej można je pominąć, lub zaznaczyć w trakcie rozmowy, że nie życzymy sobie, by to zatrudnienie było sprawdzane. Może lepiej zaoszczędzić sobie zamieszania.

Wielu kandydatów, którzy nie zetknęło się z tego typu procesem może zareagować oburzeniem, kojarząc go z inwigilacją, ale trzeba pamiętać, że wszystko odbywa się za jego zgodą oraz w zgodzie z ustawą o ochronie danych osobowych. W każdej, większej korporacji jest to element rutynowego procesu rekrutacji, ale również mniejsze, rodzime firmy zaczynają dostrzegać korzyści jakie płyną z takiego prześwietlania kandydata. Warto też nadmienić, że w USA czy Zachodniej Europie pracownicy przechodzą także przez testy na obecność narkotyków, czy weryfikację historii kredytowej. Dla pracowników na tamtych rynkach stało się to już normą i wymogiem dostania dobrej pracy.

Komentarze (0) Trackbacks (0)

Brak komentarzy.


Leave a comment

Brak trackbacków.